Materiały:
Nienauczone Koty, nienauczona grupa laboratoryjna, ostatnie zajęcia z biotechnologii w ochronie środowiska w laboratorium, laborantka, znajomi laborantki.

Przygotowanie doświadczenia:
Wysyłamy grupę na zajęcia. Wcześniej do laborantki na zaplecze wpuszczamy jej znajomych.

Obserwacje:
Grupa prosi laborantkę o to, by nie pisać kolokwium zaliczeniowego. Labotanka nie zgadza się ale idzie na rękę i obiecuje, że będzie siedziała na zapleczu ze znajomymi. Rozdaje pytania i wychodzi. Koleżanka Justyna wyciąga notanki i dyktuje wszystkim po cichu odpowiedzi. Omija tylko pytanie siódme, gdyż nie może znaleźć nic o łysinkach. Po przedyktowaniu odpowiedzi grupa zastanawia się czym są łysinki, ale nikt nie wie. Wchodzi laborantka. Koty proszą ją o pomoc prosząc o podpowiedź. Okazuje się, że łysinki to to co nam na poprzednich zajęciach nie wyszło. Ponieważ Koty na poprzednie zajęcia zaspały nie mają pojęcia o co chodzi. Zaczyna im coś świtać w głowie i pytają, czy to chodzi o podobną zasadę jak przy wykrywaniu bakterii amylolitycznych. Laborantka odpowiada że tak i wychodzi. Koty znają już odpowiedź i dzielą się nią z resztą. Reszta przyznaje Kotom rację.
Na drugi dzień Koty dowiadują się o wyniki. Kolokwium poszło bardzo dobrze – były same piątki i czwórki plus, z czego Koty mają tą drugoą ocenę.

Wniosek:
W stosunku do Kotów nie ma za grosz sprawiedliwości.