Materiały:
Koty, wino czerwone półwytrawne, sztućce.

Przygotowanie doświadczenia:
Kupujemy wino czerwone półwytrawne i idziemy do Kotów. Nie bierzemy jednak otwieracza, którego – jak się później okazuje – Koty też nie mają.

Obserwacje:
Ponieważ Koty nie studiowały dziennie i nie mieszkały w akademiku na początku patrzą na wino trochę niepewnie. Po chwili jednak wyciągają z szuflady długi ostry nóż i łyżeczkę do herbaty. Wbijają nóż w korek, wyciągają, wkładają do powstałej szczeliny trzonek łyżeczki od herbaty i wykręcają korek.

Wniosek:
Kotom do otworzenia wina bez korkociągu wystarczy odrobina zastanowienia, a nie pięcioletnie studia.