eksperymenty-na-kotach blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Materiały:
Koty, pływalnia.

Przygotowanie doświadczenia:
Karzemy Kotom przepłynąć basen.

Obserwacje:
Koty ochoczo wskakują do wody i płyną. Ponieważ woda jast chłodna Kotom zaczyna się źle oddychać. Do tego dochodzi zmęczenie, bo Koty nie ćwiczą, a na basenie były ostatnio sto lat temu. Po przepłynięciu 3/4 długości basenu Koty łapią się steropianowych krążków dzielących basen i z ich pomocą docierają do brzegu.

Wniosek:
Koty potrafią pływać, tylko baseny są za długie a woda za zimna.

Materiały:
Koty, faktura, papiery doczepione do faktury, śmietnik przy rynku.
Przygotowanie doświadczenia:
Dajemy Kotom fakturę z podpiętymi różnymi papierami. Na drugi dzień przychodzimy i mówimy Kotom, że te papiery co były doczepione, to są bardzo ważne i musimy je mieć, bo inaczej płacimy w firmie karę.
Obserwacje:
Koty po wprowadzeniu faktury stwierdziły, że reszta papierów jest zbędna i je wyrzuciły. Śmieci zostały już wyrzucone do pojemnika, do którego wrzucane są śmieci z kilku pawilonów z tak zwanego „ryneczku”. Ponieważ Koty nie chcą, żeby kurier płacił karę, mówią, że idą ich poszukać do śmietnika. Przeglądają worki od siebie z pracy pośród worków ze zgniłym jedzeniem, odganiając przy tym od siebie osy. Papierów nie znajdują. Wracają złe na siebie, że to wyrzuciły i na kuriera, że od razu nie wziął. Już mają się zobowiązać, że załatwią to jakoś z firmą, gdy nagle się okazuje, że wystarczy ksero faktury z pieczątką i adnotacją, że kopia jest zgodna z oryginałem.
Wniosek:
Koty nie lubią grzebać w śmietniku, ale najwyraźniej są ludzie, którzy lubią, gdy Koty tam grzebią.
Materiały:

Koty, koleżanka Kotów, obce Kotom miasto – na przykład Wrocław.
Przygotowanie doświadczenia:
Wysyłamy Koty do centrum Wrocławia na spotkanie z koleżanką.
Obserwacje:
Koty, żeby pogadać z koleżanką, z którą się dawno nie widziały idą gdzieś do lokalu na piwo. Wybór pada na:

Wniosek:
Koty mają nadprzyrodzoną zdolność – potrafią być jednocześnie aż w siedmiu Kotach.
Materiały:
Kabel od internetu, końcówki do kabla RJ-45, Koty.
Przygotowanie doświadczenia:
Niby przypadkiem niszczymy Kotom końcówke do kabla, przez co nie mają one dostępu do internetu.
Obserwacje:
Koty kupują sobie nowe końcówki, wsuwają do niej kolorowe kabelki i w tym momencie przypominają sobie, że podczas montowania internetu Pan Informatyk posiadał taką specjalną zaciskarkę, której Koty nie mają. Jednak za pomocą własnych zębów, małego nozyka, nożyczek i obieraczki do ziemniaków udaje im się wcisnąć miedziane blaszki tak, by przytrzymywały druciki. Złącze po podpięciu do laptopa działa.
Wniosek:
Koty potrafią zamontować końcówkę do kabla internetowego, ale zdecydowanie lepszym pomysłem jest powierzenie tego komuś, kto posiada profesjonalną zaciskarkę.

Materiały:
Koty, nasiona na kiełki, lodowka z jedzeniem.

Przygotowanie doświadczenia:
Zaopatrujemy lodówkę Kotów w różne produkty spozywcze i każemy Kotom gotowac.

Obserwacje:
Koty wchodząc do kuchni stwierdzają, że maja ochotę na potrawę z serem pleśniowym. Dzień wczesniej namoczyły jednak nasiona ciecierzycy, a w lodówce są lane kluski z bardzo krótką data ważności. Postanawiają ugotować lane kluski z ciecieżycą w sosie z sera pleśniowego.

Wniosek:
Koty potrafią ugotować kilka produktów spożywczych, ale niekoniecznie można to nazwać gotowaniem.

Materiały:
Koty, wino czerwone półwytrawne, sztućce.

Przygotowanie doświadczenia:
Kupujemy wino czerwone półwytrawne i idziemy do Kotów. Nie bierzemy jednak otwieracza, którego – jak się później okazuje – Koty też nie mają.

Obserwacje:
Ponieważ Koty nie studiowały dziennie i nie mieszkały w akademiku na początku patrzą na wino trochę niepewnie. Po chwili jednak wyciągają z szuflady długi ostry nóż i łyżeczkę do herbaty. Wbijają nóż w korek, wyciągają, wkładają do powstałej szczeliny trzonek łyżeczki od herbaty i wykręcają korek.

Wniosek:
Kotom do otworzenia wina bez korkociągu wystarczy odrobina zastanowienia, a nie pięcioletnie studia.

Materiały:
Bank, Pani Z Telemarketingu.
Przygotowanie doświadczenia:
Każemy Pani Z Telemarketingu zadzwonić do Kotów z informacją, że dostaną w promocji kartę kredytową.
Obserwacje:
Koty bez wahania korzystają z propozycji. Robiąc zakupy nie uważają zbytnio na ilość wydawanej kasy.
Wniosek:
Kotom nie można zakładać karty kredytowej, gdyż muszą potem przez nią robić przez dwa miesiące nadgodziny  w pracy.

Materiały: 

Koty, waga łazienkowa, spodnie z przedostatnich wakacji. 


Przygotowanie doświadczenia: 
Każemy Kotom przejrzeć spodnie. Koty nie mogą dopiąć tych, które kupiły w przedostatnie wakacje. Kupujemy też do łazienki wagę w promocji za 29.9 zł. 

Obserwacje: 
Koty postanawiają, że nie będą jadły słodyczy i fastfudów. Korzystając z wagi stwierdzają, że ważą 80,7 kg. Na drugi dzień waga wskazuje 78,9 kg. 

Wniosek: 
Koty bardzo lubią wagę, gdyż według jej wskazań na zrzucenie 10 zbędnych kilogramów Koty będą musiały wykluczyć ze swojej diety słodycze i hamburgery tylko na 6 dni.

Materiały:
Koty, forum, odczynniki chemiczne.

Przygotowanie doświadczenia:
Piszemy na forum odwiedzanym przez Koty, że jak się doda jodku potasu do perhydrolu to sie robi dużo dymu. Ostrzegamy, że reakcja jest silnie egzotermiczna.

Obserwacje:
Koty czytają o reakcji. Zafascynowane efektem nie doczytują o egzotermiczności. Zdobywaja odczynniki i wsypują KI do perhydrolu. Robi się trochę piany po czym roztwór zabarwia się na brązowo. Po chwili pojawia się trochę dymu, roztwór ponownie robi się bezbarwny, a następnie zawartość zlewki zaczyna bulgotać jakby się gotowała. Przerażone Koty wylewają wszystko do sedesu i spuszczają wodę.

Wniosek:
Kotom nie mozna mówić o efektownych reakcjach chemicznych gdyż jest to niebezpieczne dla otoczenia jak i dla samych Kotów.

Materiały:
Sklep z ekspedientka rodem z peerelu, posiadający na stanie oliwę z oliwek, otoczony sklepami, które owego produktu nie posiadają.

Przygotowanie doświadczenia:
Wysyłamy Koty po oliwę z oliwek do wspomnianego sklepu.

Obserwacje:
Koty są na początku ignorowane przez sprzedawczynię. Gdy same zaczynają pytać o oliwę, ta pokazuje Kotom półkę na której stoją. Ponieważ półka jest za ladą i Koty nie mogą się do niej dostać, mówią, że chcą tą za 10.98. Ekspedientka podaje ją Kotom, nabija na kasie i błyskawicznie zajmuje się czymś innym. Koty biorą oliwę do ręki i zauważają, że to olej z pestek winogron. Ekspedientka zagląda na półkę osobiście i stweirdza, że mała oliwka jest tylko jednego rodzaju, a reszta to inne oleje. Koty dopłacają do 12,48 i dostają właściwy produkt, ale zauważają, że ekspedientka jest z całej sytuacji niezadowolona i zachowuje się tak, jakby to była wina Kotów. Koty postanawiają sobie, że nawet jeśli umierały by z głodu, a to byłby jedyny sklep na ziemi, to zdechą, ale nic w nim nie kupią.

Wniosek:
Koty nie lubią reliktów peerelu.


  • RSS