eksperymenty-na-kotach blog

Twój nowy blog

Materiały:
Koty, długopis, fartuch.

Przygotowanie doświadczenia:
Bierzemy długopis i usuwamy metalowe, piszące zakończenie z jego wkładu. Kładziemy go na stole i czekamy na Koty, które mają na sobie fartuch. Prosimy Koty o pożyczenie długopisu.

Obserwacje:
Koty mówią, że długopis leży na stole. Gdy mówimy Kotom, że ten długopis jest zepsuty, Koty sprawdzają, w jaki sposób, po czym dają nam swój, a ten zepsuty nie wiedzieć czemu wkładają sobie do kieszeni fartucha. Pół godziny później zauważają, że na fartuchu jest plama z tuszu, który wypłynął z uszkodzonego wkładu.

Wniosek:
Koty mają podświadome tendencje do plamienia się i to zwłaszcza wtedy, gdy rano założyły świeżo wyprany fartuch.

Materiały:
Koty, rodzina, małe dziecko, aparat fotograficzny z nie zmienionymi bateriami.

Przygotowanie doświadczenia:
Zaczynamy robic rodzinie zdjęcia z małym dzieckiem. Ponieważ każdy chce mieć zdjęcie, a dziecko jest niecierpliwe, należy to zrobić szybko.

Obserwacje:
W połowie kliszy siadają baterie i nie działa lampa błyskowa, bez której nie będzie zdjęć. Rodzina zaczyna chaotycznie szukać baterii. Niestety te z pilota i budzika okazują się za słabe. Do akcji wkraczają Koty. Biorą baterie z aparatu i wykonuję pewną sztuczkę: szybko obijają o siebie baterie od strony plusów. Dzięki temu lampa błyskowa bez problemu działa do 36 zdjęcia.

Wniosek:
Koty w sytuacjach kryzysowych są po prostu niezbędne.

Materiały:
Koty, komputer z dojściem do internetu.

Przygotowanie doświadczenia:
Sadzamy Koty przed komputerem i mówimy im, że na aukcjach internetowych można czasem kupić tanio naprawdę fajne rzeczy.

Obserwacje:
Koty rejestrują się w serwisie. Z zainteresowaniem przeglądają kolejne oferty. W końcu kupują modliszkę (tylko 7złotych), patyczaka (tylko 3 złote), dwa patyczaki (po zaledwie 1,5 złotego), nasionko nowej odmiany bananowca (musella lasiocarpa, za śmieszne 5 złotych) i jajeczka straszyków (10 sztuk za 3,5 złotego – to 35 groszy za jajeczko, a dorosły kosztuje 10 złotych). Koszt przesyłki wynosi średnio tylko 3 złote, a przelew zaledwie 3 złote. W sumie daje to „tylko” 51,5 złotego.

Wniosek:
Koty można dopuszczać do aukcji internetowych, ale nie w sytuacji, gdy czternastego do końca miesiąca zostaje im 60 złotych.

Materiały:
Koty, ubrania, telewizor.

Przygotowanie eksperymentu:
Dajemy Kotom telewizor, aby wysłuchały wieczorem pogody i każemy im się następnego dnia ubrać adekwatnie do prognozy.

Obserwacje:
Koty, po tym jak słyszą, że ma być zimno, zakładają sweter i kurtkę. Dzień okazuje się ciepły i Koty, wracając do domu, muszą nieść kurtkę i sweter w rękach. Wieczorem Pani w telewizji ponownie mówi, że będzie zimno. Koty ponownie zakładają kurtkę i sweter i znowu muszą nieść ubranie w rękach. Weekend zapowiadany jest jednak ciepły. Koty zakładają koszulę z krótkim rękawem. Temperatura w sobotę i niedzielę nie przekracza jednak 14 stopni i Koty marzną.

Wniosek.
Kotom nie sprawdza się pogoda, ale najwyrażniej tylko Kotom bo pani w telewizji mówi, że sprawdzalość prognozy w minionym tygodniu wyniosła 98%

Materiały:
Koty, centymetr, waga.

Przygotowanie doświadczenia:
Mierzymy i ważymy Koty.

Obserwacje:
Koty, przerażone swoimi wymiarami, postanawiaja, że schudną. Podejmują w tym celu dietę.

W poniedziałek kupują sobie dwa jabłka, ale w pracy B. ma imieniny i przynosi mnóstwo jedzenia. Koty nie potafia się powstrzymać i częsują się.
We wtorek Koty kupują jogurt i banana. Wszystko idzie dobrze, dopóki nie odwiedzają po południu babci. Zostają tam poczęstowane kluskami śląskimi i pączkiem.
W środę Koty postanawiają pić tylko herbatę pu-erh. Jednak zaworzący je do domu brat ma talony na makdonalda i Koty dają się skusić na zestaw i ciastko.
W czwartek mama daje do pracy Kotom Princessę i kawałek upiecznego w środę sernika. Koty już naewt nie idą po jabłko.
W piątek Koty postanawiają się spotkać ze znajomymi. Wiekszość znajomych jest głodna, więc postanawia iść na piccę. Koty nie oponują, gdyż nie są w stanie oprzeć sie piccy frutti di mare.
W sobotę Koty siedzą na uczelni i z nudów na wukładach jedzą paluszki słone, prince polo, bułki słodkie, a wieczorem cukierki kawowe Kopiko.
W sobotę jest rodzinny obiad: rosół z makaronem, schabowy i ziemniaki, albo inny kurczak z frytkami. A jak cała rodzina je, to Koty też.

Wniosek:
Kocia dieta jest bardzo skuteczna, ale dla osób, które chcą przybrać na wadze.

Materiały:
Koty.

Przygotowanie doświadczenia:
Każemy Kotom zrobić jakąś magiczną sztuczkę.

Obserwacje:
Koty myślą co by tu zrobić, ale kończy się na tym myśleniu i Koty żadnej magicznej sztuczki nie wykonują.

Wniosek:
Jest dosyć dziwny i skomplikowany – pomimo tego (a może właśnie dlatego), że Koty nic magicznego nie zrobiły my czujemy sie rozczarowani…

Materiały:
Koty, komputer (najlepiej z dojściem do internetu).

Przygotowanie doświadczenia:
Sadzamy Koty przed komputerem i pozwalamy im robić z nim co chcą.

Obserwacje:
Koty od razu łączą się z internetem. Wchodzą na różne strony, ale przy wielu z nich wyświetla się napis „server not found”, a te, które się otworzą same się zamykają (wszystkie na raz). Zniechęcone próbują zainstalować sobie jakieś gry lub pooglądać filmy, ale komputer albo wyświetla zamiast filmu zielony prostokąt, albo nie ma głosu, albo pisze że „dokument nie może być read” bo „wystąpił błąd w module 23#rd4577$&1!4g6″, a gra się nie odtwarza bo wystąpił „error 105″.

Wniosek:
Koty lubią komputery, ale – niestety – komputery nie lubią Kotów.

Materiały:
Koty, przystanek autobusowy z czytelnym rozkładem jazdy.

Przygotowanie doświadczenia:
Stawiamy Koty na przystanku i karzemy się im dostać do miasta.

Obserwacje:
Koty sprawdzają kiedy mają autobus. Stwierdzają, że wszystkie autobusy już odjechały, a na stępne dopiero za 20 minut. Koty dochodzą do wniosku, że za ten czas dojdą do miasta na nogach. Gdy jednak są w połowie drogi do następnego przystanku, mijają je trzy autobusy.

Wniosek:
Koty nie potrafią korzystać z rozkładu jazdy autobusów, bo jakby umiały, to by sprawdziły godziny przyjazdów w soboty, a nie w dni powszednie.

Materiały:
Koty, niska temperatura, chodnik z szerokim zjazdem dla wózków i schodami obok w połowie drogi.

Przygotowanie doświadczenia:
Wygładzamy śnieg na zjeździe tak, aby się zeszklił. Stawiamy Koty na jednym końcu chodnika i każemy im iść na drugi.

Obserwacje:
Koty widząc śliski zjadzd nie wchodzą na schody, tylko biorą delikatny rozbieg żeby szybciej zjechać. Na zjeździe tracą równowagę, ale po kilku dziwnych ruchach i machaniu rękami z powrotem ja łapią.

Wniosek:
Igrać jak igrać, ale ślizgawki to Koty nie przepuszczą.

Materiały:
Koty, supermarket, stare żelazko, podkoszulka do uprasowania.

Przygotowanie doświadczenia:
Wysyłamy Koty do supermarketu na zakupy. Wcześniej przewarościowywujemy korki w mieszkaniu i o tym zapominamy.

Obserwacje:
Koty w supermarkecie, nie wiedzieć czemu, oprócz normalnych zakupów kupują sześć małych świeczek o zapachu cynamonu. Po powrocie do domu zaczynają prasować podkoszulkę, a ponieważ żelazko ma zniszczony kabel robi się zwarcie i wysadzają się korki w piwnicy. Świeczki okazują się na wagę złota. Żelazko niestety nie nadaje się do użytku i Koty mają pogniecioną podkoszulkę.

Wniosek:
Koty nie mają szóstego zmysłu (co najwyżej piąty i pół), bo jakby miały, to by kupiły nowe żelazko, a nie jakieś tam świeczki.


  • RSS